O CURLINGU
Curling to sport o wielowiekowej tradycji, rozwijający się
w ostatnich latach wyjątkowo dynamicznie. Curling to
dyscyplina dla wszystkich, niezależnie od wieku i sprawności
fizycznej. Curling to sport dla dżentelmenów. Curling to
sport przyjaźni.
Jak grać?
Zasady gry w curling są niezwykle proste. Rywalizacja odbywa
się na lodowym torze długości około 45 metrów. Na jednym
z końców znajduje się belka, służąca do wybicia się
zawodnika, który po kilku metrach poślizgu wypuszcza ważący
20 kg kamień. Po przeciwnej stronie znajduje się tarcza, złożona
z czterech kręgów, w którą celuje gracz. W grze biorą
udział dwie czteroosobowe drużyny. Każdy z członków zespołu
po kolei wypuszcza dwa kamienie (na przemian z rywalami). W
tym czasie dwaj inni koledzy mają prawo szczotkować lód.
Dzięki pocieraniu powstaje warstewka wody, która powoduje
wydłużenie toru, po którym sunie kamień. Pozwala to na
precyzyjniejsze umieszczanie kamieni w tarczy (po angielsku
zwanej house, co na polski tłumaczy się jako dom). Czwarty
gracz, zazwyczaj kapitan drużyny (czyli z angielska skip),
najpierw pokazuje puszczającemu kamień gdzie celować (z
drugiego końca toru nie widać prawie tarczy), a potem
podpowiada, czy szczotkować lód i jak mocno.
Jak liczyć punkty?
Każdą partię wygrywa ten zespół, którego kamień
znajdzie się najbliżej środka po wszystkich 16 rzutach.
Zwycięska drużyna dostaje punkt za każdy kamień, który
znajdzie się bliżej centrum niż pierwszy z kamieni rywala.
Czyli jeśli najbliżej środka jest żółty kamień, a potem
czerwony, to żółci wygrywają 1:0. Jeśli bliżej środka są
trzy żółte, a dopiero potem pierwszy z czerwonych kamieni,
to żółci wygrywają 3:0. Każdy mecz składa się z ośmiu
albo dziesięciu partii.
Czym grać?
W curling gra się kamieniami zrobionymi z wyjątkowego
granitu. Musi on pochodzić z górotworów starszych niż fałdowania
alpejskie, musi być wydobyty z dna morza, gdzie leżał przez
miliony lat. W przeciwnym razie zrobiony z niego kamień będzie
wchłaniał wodę i pękał. Blok granitu wymaga bardzo dokładnego
formowania i oszlifowania, by dno kamienia stykało się z
lodem niewielką powierzchnią. Inaczej opór nie pozwalałby
grać. Dlatego kamienie produkuje się tylko w dwóch
miejscach na świecie, a każdy komplet jest niezwykle drogi ?
6 tysięcy dolarów, czyli tyle, co mały samochód. Na szczęście
dla graczy, kamienie zapewnia klub, a pozostały sprzęt jest
tańszy niż w wielu popularnych dyscyplinach. Początkującym
wystarczy dres, szczotka zakończona włosiem i specjalna nakładka
z teflonową podeszwą na lewy but. Koszt całości nie
powinien przekroczyć 200 zł. Nawet najlepszy profesjonalny
sprzęt z Kanady: buty do curlingu, szczotka z materiałową i
ruchomą główką to koszt rzędu 750 zł. A sprzęt ten
wystarcza na kilka sezonów.
Dla kogo
jest curling?
Pod względem równości szans curling jest sportem wyjątkowym.
Mogą w niego grać już dziesięciolatki, bo wbrew pozorom
puszczenie kamienia nie wymaga
dużej siły. Ale sport ten można uprawiać na najwyższym
poziomie przez całe dziesięciolecia. W maju 2002 roku w
Amsterdamie turniej wygrała szwajcarska
drużyna, której kapitan miał 79 lat! Na torze z powodzeniem
mogą rywalizować panie z panami i kobiece drużyny w niczym
nie ustępują męskim. Dziś rozgrywa
się nawet zawody w curlingu osób niepełnosprawnych. Jednak
curling jest nie dla wszystkich. To sport tylko dla dżentelmenów.
W curlingu poza zawodami najwyższego szczebla nie ma w ogóle
sędziów! Oprócz przepisów bowiem życie curlera reguluje
mnóstwo zwyczajów. One nakazują przywitać się z
przeciwnikiem przed meczem, oklaskiwać jego udane zagrania,
nie utrudniać mu gry, a na końcu podziękować za wspólną
zabawę i... udać się do baru. W zawodach towarzyskich
nie ma bowiem zakazu spożywania alkoholu, a małe piwo ułatwia
czasem nawiązywanie przyjaźni. Kolejkę stawiają wygrani, a
poznanie przeciwnika należy do niepisanych obowiązków
curlera. Zawodnik curlingu, który wykłócałby się o wynik,
nie przyznał do faulu, przeklinał na lodowisku albo w inny
sposób nie uszanował rywali, okryłby się niesławą. Nikt
nie chciałby z nim grać, a na zawodach mógłby nawet zostać
wykluczony z rywalizacji.
Źródło: www.curling.pl